30 ton lista, lista…cenowa

Adam Szurpicki            16 lutego 2015            Komentarze (0)

Od ostatniego mojego wpisu minęły ponad dwa tygodnie. Przyznam się, że miałem już wyrzuty sumienia…Trochę się wytłumaczę.

Ten okres był pracowity, ale owocny i satysfakcjonujący. Nowi klienci, ale też kolejne sprawy osób stale korzystających z moich usług. Im dłużej z niektórymi osobami współpracuję tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że nasze pozytywne słowo czy gest powraca. Często z podwójną siłą. Wcześniej czy później się o tym przekonujesz. Zawsze warto dzielić się pozytywną energią. Cokolwiek w życiu robisz, wszystko sprowadza się do ludzi. To ludzie pracują na Twój sukces, dzięki nim sprzedajesz, rozpoczynasz swój biznes. Dlatego zawsze warto inwestować w ludzi. Oczywiście musisz temu poświęcić jedną rzecz, która ubywa każdego dnia – Twój czas.

To tak tytułem dłuższego wprowadzenia. 🙂 Ten wpis chciałem poświęcić liście, ale nie tej w tytule. Chociaż listę przebojów 30 ton oglądałem często. Wspomnień czar. Zauważyłem nawet, że na Facebooku powstała inicjatywa: Chcemy przywrócenia „30 ton lista, lista przebojów”.

Dziś o liście cenowej w kontekście reklamy w aptece.  Chodzi mi dokładnie o wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z  dnia 14 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 53/14.

Z uzasadnieniem  wyroku możesz zapoznać w Centralnej Bazie Orzeczeń  Sądów Administracyjnych:

orzeczenia.nsa.gov.pl

Istotą sprawy była treść ulotek przygotowanych przez jedną z aptek sieciowych. Z jednej strony ulotki podane były adresy i godziny otwarcia aptek działających pod nazwą ”A.”, logo, a na drugiej stronie znajdowała się lista cenowa zawierająca niektóre leki oraz informacja, że są to fragmenty listy cenowej obowiązującej od dnia 14 czerwca 2012 r. i ceny te mogą ulec zmianie.

Sąd stwierdził (w ślad za zapadłymi już wyrokami), że „reklamą działalności apteki będzie zamiar przyciągnięcia potencjalnych klientów do dokonania zakupu towarów sprzedawanych w aptece – niezależnie od form i metod jej prowadzenia oraz użytych do jej realizacji środków – jeżeli jej celem jest zwiększenie sprzedaży produktów leczniczych lub wyrobów medycznych”. Oczywiście  w uzasadnieniu przywołano  także wyrok Sądu Najwyższego z 2 października 2007 r., sygn. akt II CSK 289/07 w zakresie pojęcia reklamy na gruncie prawa farmaceutycznego. Sąd Najwyższy w wyroku tym podkreślił, iż reklamą są wszelkie formy przekazu, a rozróżnienie informacji od reklamy sprowadza się do ustalenia czy nad warstwą informacyjną przeważa zachęta do nabycia towaru. Istotne są także intencje podmiotu, który kieruje określony przekaz i jego odbiór przez podmioty do których jest kierowany. Jednocześnie Sąd Najwyższy podał dla przykładu, że reklamą nie są listy cenowe, „które zawierają jedynie informację o cenach towarów lub usług i są publikowane wyłącznie po to, by podać do publicznej wiadomości ceny określonych produktów”.

W sprawie będącej przedmiotem rozstrzygnięcia kluczowe było rozpowszechnianie ulotki, jednocześnie w kilku odrębnych aptekach z przekazem okresowej oferty cenowej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowiło to zachętę dla konsumenta do nabycia określonych w niej produktów leczniczych. Te właśnie cechy zdecydowały o uznaniu kolportażu ulotek za zakazaną reklamę.

Osobiście uważam, że kolejne wyroki będą tylko potwierdzeniem prób ominięcia zakazu reklamy. Trudno się jednak dziwić właścicielom aptek, że chcą dać o sobie znać konsumentom. W końcu działalność gospodarcza sprowadza się do zarabiania pieniędzy.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: